Import obuwia z Wietnamu: EVFTA może wyzerować cło, ale pochodzenie trzeba udowodnić
Spis treści
- Dlaczego obuwie z Wietnamu kusi
- Ile realnie wynosi cło na obuwie z Wietnamu
- EVFTA daje preferencję za pochodzenie, nie za adres fabryki
- Jak udokumentować pochodzenie obuwia z Wietnamu
- Samo EUR.1 też nie naprawia złego pochodzenia
- REACH: przy skórze sprawdź chrom VI
- Obuwie musi mieć oznaczenie materiałów
- SENT: od czerwca 2026 próg to ponad 64 sztuki
- Zanim zamówisz obuwie z Wietnamu
- Zero z EVFTA trzeba udowodnić
Wietnam jest jednym z ważniejszych kierunków produkcji obuwia dla rynku europejskiego, a obuwie należy dziś do głównych grup towarów sprowadzanych z Wietnamu do UE. Do tego dochodzi EVFTA, która może mocno obniżyć albo całkowicie wyzerować cło. Jest tylko jeden warunek: musisz rzeczywiście mieć towar pochodzenia wietnamskiego, a nie tylko buty wysłane z wietnamskiej fabryki.
Dlaczego obuwie z Wietnamu kusi
Wietnam od lat ma rozbudowane zaplecze produkcyjne dla branży obuwniczej, a obuwie i nakrycia głowy należą do głównych grup produktów importowanych z Wietnamu przez Unię Europejską.
Dla importera dochodzi jeszcze jedna przewaga: umowa handlowa EVFTA obowiązująca od 1 sierpnia 2020 roku.
Jeżeli towar spełnia warunki preferencyjnego pochodzenia, możesz zastosować obniżoną albo zerową stawkę cła zamiast zwykłej stawki obowiązującej przy imporcie z kraju bez takiej preferencji.
I właśnie przy obuwiu warto policzyć tę różnicę przed zamówieniem.
Kod CN zależy między innymi od materiału wierzchu i podeszwy, konstrukcji oraz rodzaju obuwia. Dwa modele, które na pierwszy rzut oka wyglądają podobnie, mogą więc trafić do innych kodów i mieć inne stawki.
Wietnam może być bardzo atrakcyjnym kierunkiem, ale samo „Made in Vietnam” na pudełku nie daje Ci jeszcze preferencji EVFTA.
Ile realnie wynosi cło na obuwie z Wietnamu
Obuwie znajduje się przede wszystkim w dziale 64 CN, ale na tym klasyfikacja się nie kończy.
Znaczenie ma między innymi to, czy wierzch wykonano ze skóry, materiału tekstylnego, gumy lub tworzywa, z czego wykonano podeszwę oraz jaki jest rodzaj i przeznaczenie obuwia.
Dlatego nie wpisuj do kalkulacji jednej stawki „na buty”.
Najpierw ustalasz dokładny kod CN. Następnie sprawdzasz dwie rzeczy:
- stawkę erga omnes, czyli cło, które zapłacisz bez preferencji,
- oraz aktualną stawkę EVFTA dla towaru pochodzącego z Wietnamu.
EVFTA przewiduje stopniowe znoszenie ceł według harmonogramu przypisanego poszczególnym produktom. Komisja odsyła wprost do szczegółowego harmonogramu dla konkretnego kodu, dlatego w sierpniu 2026 nie zakładaj automatycznie, że każda pozycja z działu 64 ma już 0%.
Dla części produktów preferencja może być już całkowicie wyzerowana, inne mogą nadal znajdować się na końcowym etapie okresu przejściowego.
To ważne również przy porównywaniu ofert producentów.
Jeżeli jedna fabryka deklaruje możliwość zastosowania EVFTA, a druga nie potrafi wykazać pochodzenia, nie porównuj tylko cen EXW albo FOB. Porównaj koszt po odprawie.
Tańszy but może finalnie wyjść drożej, jeśli przy wejściu do UE stracisz preferencję.
Do kalkulacji dochodzi również VAT. Dla zwykłego obuwia konsumenckiego stosujesz co do zasady podstawową polską stawkę 23%, także wtedy, gdy cło dzięki EVFTA wynosi 0%.
EVFTA daje preferencję za pochodzenie, nie za adres fabryki
To najważniejsza zasada całego poradnika.
Towar wysłany z Wietnamu nie staje się automatycznie towarem pochodzenia wietnamskiego.
EVFTA pozwala zastosować preferencyjne cło tylko wtedy, gdy produkt spełnia reguły pochodzenia określone w umowie. Produkt może być całkowicie uzyskany w Wietnamie, wykonany z materiałów pochodzących albo wyprodukowany z materiałów niepochodzących, jeśli wykonana w Wietnamie produkcja spełnia odpowiednią regułę produktową.
I tu pojawia się częsty błąd.
Fabryka może kupować część materiałów w Chinach. Może sprowadzać gumę, tkaniny, sznurówki, elementy dekoracyjne albo inne komponenty.
Samo wykorzystanie chińskich komponentów nie oznacza jeszcze, że obuwie nie może mieć wietnamskiego pochodzenia.
Liczy się to, jaka produkcja odbywa się w Wietnamie i czy spełnia regułę przewidzianą dla konkretnego produktu. EVFTA wprost dopuszcza wykorzystanie materiałów niepochodzących, jeśli zostały poddane wystarczającej obróbce lub przetworzeniu.
Ale działa to również w drugą stronę.
Nie wystarczy przewieźć gotowych albo prawie gotowych komponentów z Chin do Wietnamu, wykonać minimalną operację i na tej podstawie uznać produkt za wietnamski.
Protokół EVFTA wprost zalicza prosty montaż części prowadzący do powstania kompletnego wyrobu do operacji niewystarczających do nadania preferencyjnego pochodzenia.
Dlatego pytanie nie brzmi:
„Czy buty zostały złożone w Wietnamie?”
Tylko:
„Czy proces produkcji spełnia regułę pochodzenia EVFTA dla tego konkretnego kodu?”
Jak udokumentować pochodzenie obuwia z Wietnamu
Tu warto uważać na artykuły, które upraszczają EVFTA do „oświadczenia na fakturze”.
Obecnie zasady zależą od wartości przesyłki.
Jeżeli wartość produktów pochodzących w przesyłce nie przekracza 6000 EUR, deklarację pochodzenia może sporządzić dowolny wietnamski eksporter. Umieszcza ją na fakturze albo innym dokumencie handlowym pozwalającym zidentyfikować produkt.
Przy większych przesyłkach sytuacja wygląda inaczej.
EVFTA przewiduje możliwość przejścia Wietnamu na system, w którym zatwierdzeni albo zarejestrowani eksporterzy będą mogli samodzielnie potwierdzać pochodzenie. Komisja wskazuje jednak obecnie, że Wietnam nie powiadomił jeszcze UE o uruchomieniu tego systemu.
W praktyce przy przesyłce przekraczającej 6000 EUR standardowym dowodem pochodzenia po stronie wietnamskiej pozostaje więc świadectwo EUR.1 wystawione przez właściwy organ.
To ważne, bo przy większym zamówieniu nie wystarczy, że producent wpisze Ci na fakturze „Vietnam origin”.
Przed wpłatą zaliczki zapytaj dostawcę, czy dla Twojego konkretnego modelu może uzyskać EUR.1 i na jakiej podstawie wykazuje jego wietnamskie pochodzenie.
Jeżeli słyszysz tylko „yes, no problem”, poproś o przykład dokumentu z poprzedniego eksportu do UE albo omów temat z agencją celną przed zamówieniem.
Samo EUR.1 też nie naprawia złego pochodzenia
Dokument nie tworzy pochodzenia. On je potwierdza.
Jeżeli produkt w rzeczywistości nie spełnia reguł EVFTA, samo posiadanie EUR.1 nie daje Ci gwarancji, że preferencja nigdy nie zostanie zakwestionowana.
Przepisy przewidują możliwość weryfikacji pochodzenia. Dlatego eksporter musi mieć podstawy do wykazania, że towar rzeczywiście spełnia odpowiednią regułę.
Przy większej produkcji warto więc ustalić z fabryką jeszcze przed zamówieniem:
- skąd pochodzą najważniejsze materiały i komponenty,
- jakie etapy produkcji odbywają się w Wietnamie,
- czy producent wcześniej uzyskiwał EUR.1 na podobne produkty,
- czy jest w stanie przedstawić dokumentację potrzebną do wykazania pochodzenia.
Nie chodzi o to, żebyś sam prowadził audyt każdej rolki materiału.
Chodzi o to, żeby nie opierać kalkulacji całego importu na preferencji, której producent nie potrafi później udokumentować.
REACH: przy skórze sprawdź chrom VI
Cło jest dopiero pierwszą częścią importu.
Jeżeli wprowadzasz obuwie na rynek UE, produkt musi również spełniać wymagania dotyczące substancji chemicznych wynikające między innymi z REACH.
Przy obuwiu skórzanym jednym z najważniejszych parametrów jest chrom VI.
REACH zakazuje wprowadzania na rynek wyrobów skórzanych oraz produktów zawierających elementy skórzane mające kontakt ze skórą, jeżeli stężenie chromu VI wynosi 3 mg/kg lub więcej w przeliczeniu na suchą masę skóry.
Dlatego jeśli zamawiasz skórzane buty, nie czekaj z tematem badań do chwili, gdy masz już kilkaset albo kilka tysięcy par w magazynie.
Jeszcze przed większym zamówieniem ustal z producentem specyfikację materiałów i badania dla gotowego produktu albo materiałów wykorzystanych w konkretnym modelu.
W zależności od zastosowanych tworzyw mogą dochodzić również inne ograniczenia chemiczne wynikające z REACH.
Hasło „REACH compliant” na karcie produktu nie powinno być końcem weryfikacji. Poproś o raport i sprawdź, czego dokładnie dotyczy.
Obuwie musi mieć oznaczenie materiałów
Obuwie sprzedawane konsumentom w UE podlega również szczególnym zasadom oznakowania wynikającym z dyrektywy 94/11/WE.
Oznaczenie informuje o materiałach zastosowanych w trzech głównych częściach:
- wierzchu,
- podszewce i wyściółce,
- podeszwie zewnętrznej.
Jeżeli jeden materiał stanowi co najmniej 80% powierzchni wierzchu albo podszewki i wyściółki, wskazujesz ten materiał. Przy podeszwie próg 80% odnosi się do jej objętości. Jeżeli żaden materiał nie osiąga tego poziomu, podajesz dwa główne materiały.
Możesz zastosować oznaczenie słowne albo przewidziane piktogramy. Musi być ono widoczne, trwale przymocowane i znajdować się na co najmniej jednym bucie z pary.
Przy imporcie odpowiedzialność za prawidłowość oznakowania przejmuje osoba, która jako pierwsza wprowadza obuwie na rynek UE. Czyli nie wystarczy powiedzieć, że „fabryka źle oznaczyła materiał”. Jako importer powinieneś zweryfikować etykietę przed produkcją całej partii.
Nie myl tego oznakowania z CE. Obuwie ochronne używane jako środek ochrony indywidualnej podlega odrębnym regulacjom.
SENT: od czerwca 2026 próg to ponad 64 sztuki
Od 17 marca 2026 roku część przewozów obuwia została objęta polskim systemem SENT.
Pierwotne przepisy przewidywały niski próg, ale już kilka miesięcy później zostały zmienione.
Od 20 czerwca 2026 roku próg dla obuwia podniesiono z ponad 20 do ponad 64 sztuk. System obejmuje obuwie z działu 64 CN, z zachowaniem wyłączenia między innymi dla części obuwia z pozycji 6406.
Jednocześnie znacząco ograniczono zakres przewozów podlegających monitorowaniu.
Z SENT wyłączono między innymi większość zwykłych krajowych sprzedaży pomiędzy przedsiębiorcami, eksport oraz zasadniczo WDT. Obowiązek pozostał natomiast przede wszystkim przy imporcie z państw trzecich, WNT, określonych przewozach po procedurze 42 00 oraz niektórych przewozach tranzytowych.
Dla importera obuwia z Wietnamu praktyczny przykład jest bardzo konkretny.
Jeżeli dopuszczasz obuwie do swobodnego obrotu na polskiej granicy, a następnie przewozisz je do własnego magazynu w Polsce, PUESC wskazuje, że taki przewóz podlega SENT, oczywiście po przekroczeniu właściwego progu i przy braku innego wyłączenia.
Jeżeli natomiast po odprawie następuje krajowa sprzedaż i towar jedzie bezpośrednio do magazynu kupującego w Polsce, aktualne wyłączenie dla krajowej dostawy może spowodować, że SENT nie będzie wymagany.
To dobrze pokazuje, dlaczego przy SENT nie wystarczy zapamiętać zdania „buty powyżej 64 sztuk trzeba zgłosić”.
Liczy się również skąd i dokąd jedzie towar, jaka operacja ma miejsce oraz kto jest podmiotem wysyłającym lub odbierającym.
Przepisy dotyczące obuwia zmieniły się już po trzech miesiącach od wejścia w życie, dlatego przed każdym większym przewozem sprawdź aktualne informacje na PUESC zamiast korzystać ze starego artykułu albo instrukcji spedytora sprzed kilku miesięcy.
Zanim zamówisz obuwie z Wietnamu
- Ustal dokładny kod CN. Materiał wierzchu, podeszwy i konstrukcja buta mogą zmienić klasyfikację.
- Sprawdź dwie stawki. Zobacz pełne cło erga omnes oraz aktualną preferencję EVFTA dla Twojego kodu. Nie zakładaj automatycznie 0% dla całego działu 64.
- Sprawdź regułę pochodzenia. Ustal, co faktycznie jest produkowane w Wietnamie i jakie materiały pochodzą z innych krajów. Chińskie komponenty nie wykluczają preferencji, ale prosty montaż nie wystarcza do nadania pochodzenia.
- Ustal właściwy dowód pochodzenia. Do 6000 EUR może wystarczyć deklaracja eksportera. Przy większej przesyłce z Wietnamu przygotuj się obecnie na EUR.1.
- Zweryfikuj REACH. Przy skórze sprawdź przede wszystkim chrom VI i poproś o raporty dotyczące materiałów użytych w Twoim modelu.
- Przygotuj oznakowanie materiałowe. Dopilnuj informacji o wierzchu, podszewce i wyściółce oraz podeszwie.
- Sprawdź SENT dla konkretnej trasy. Aktualny próg dla obuwia to ponad 64 sztuki, ale sam próg nie przesądza jeszcze o obowiązku zgłoszenia.
- Policz dwa scenariusze. Jeden z preferencją EVFTA i drugi bez niej. Jeśli bez preferencji zamówienie przestaje być opłacalne, tym bardziej upewnij się przed wpłatą zaliczki, że dostawca rzeczywiście potrafi wykazać pochodzenie.
Zanim zamówisz partię obuwia z Wietnamu, policz realny koszt. Sprawdź cło, VAT i finalny koszt jednej pary w kalkulatorze kosztów importu z Wietnamu. Przy obuwiu preferencja EVFTA potrafi istotnie zmienić wynik, dlatego pochodzenie warto sprawdzić przed zamówieniem, a nie dopiero przy odprawie.
Zero z EVFTA trzeba udowodnić
Wietnam może być bardzo dobrym kierunkiem do produkcji obuwia. Masz rozwinięty przemysł obuwniczy, duży wybór producentów i preferencje handlowe wynikające z EVFTA.
Ale właśnie przy tej kategorii nie warto budować kalkulacji na jednym zdaniu od fabryki:
„Made in Vietnam, zero duty to EU.”
Najpierw sprawdzasz kod CN i aktualną stawkę EVFTA. Potem regułę pochodzenia i dokument, którym ją wykażesz. Następnie REACH, oznakowanie i aktualne zasady SENT.
Dopiero wtedy masz pełny obraz kosztu i ryzyka.
Bo w EVFTA nie chodzi o to, skąd wyjechał kontener. Chodzi o pochodzenie produktu w rozumieniu umowy.
I jeśli opłacalność całego zamówienia zależy od preferencyjnego cła, warto wiedzieć przed produkcją, czy producent rzeczywiście potrafi to pochodzenie udźwignąć dokumentami.
Powiązane
Dział: Odprawa i procedury celne przy imporcie · ← Wszystkie poradniki