Cła i VAT

Cło z Wietnamu: dlaczego bywa niższe niż z Chin

Cło z Wietnamu: dlaczego bywa niższe niż z Chin
Spis treści

Wyobraź sobie tę samą bluzkę w dwóch wersjach. Jedną sprowadzasz z Chin, drugą z Wietnamu. Towar identyczny, a cło zupełnie inne. Za wersję z Chin zapłacisz stawkę celną rzędu 12 procent, bo tyle wynosi dla wielu kategorii odzieży cło MFN (Most Favoured Nation, klauzula najwyższego uprzywilejowania), czyli podstawowa stawka, jaką Unia Europejska stosuje wobec krajów bez umowy handlowej. Ta sama bluzka z Wietnamu może przejść przez granicę na stawce zerowej.

To jest magnes, który przyciąga importerów do Wietnamu, i słusznie, bo różnica jest realna. Trzeba jednak od pierwszego zdania być uczciwym: to „zero procent" ma warunek. Nie jest automatyczne i nie należy ci się tylko dlatego, że towar przypłynął z wietnamskiego portu. Odblokowuje je dopiero poprawny dokument pochodzenia. Bez niego płacisz dokładnie tyle, ile za towar z Chin. Ten artykuł pokazuje, skąd bierze się przewaga celna Wietnamu i co musisz mieć, żeby z niej naprawdę skorzystać.

Skąd bierze się ta różnica: umowa EVFTA

Cała przewaga Wietnamu sprowadza się do jednej rzeczy: umowy. Między Unią Europejską a Wietnamem obowiązuje EVFTA (EU-Vietnam Free Trade Agreement, umowa o wolnym handlu UE-Wietnam), która weszła w życie 1 sierpnia 2020. To ona pozwala obniżać, a w wielu przypadkach całkowicie znosić cło na towary spełniające jej warunki.

Z Chinami jest inaczej z prostego powodu: między Unią a Chinami nie ma umowy o wolnym handlu. Dlatego towar chiński płaci pełną stawkę MFN, a wietnamski korzysta z preferencji zapisanej w EVFTA. To nie jest kwestia sympatii do jednego kraju, tylko istnienia albo braku umowy. Ta sama logika działa dla każdego kierunku importu: jest umowa, jest preferencja, nie ma umowy, płacisz stawkę podstawową. Istnieje jeszcze trzeci wariant, unia celna, jaką Unia ma z Turcją, i on działa inaczej: tam zero cła nie zależy od pochodzenia towaru, tylko od jego swobodnego obrotu, a rządzi się osobnymi zasadami, które rozkładamy w poradniku o cle z Turcji.

Warto tu rozwiać trzy pomyłki, które łatwo pomieszać. Po pierwsze, do 2022 roku Wietnam korzystał także z GSP (Generalised Scheme of Preferences, ogólny system preferencji), czyli jednostronnych ułatwień celnych dla krajów rozwijających się. Od 1 stycznia 2023 Wietnam nie jest już objęty GSP, więc jego preferencje wynikają wyłącznie z EVFTA. Nie szukaj więc podstawy w GSP, bo jej tam już nie ma. Po drugie, EVFTA to nie to samo co EFTA (European Free Trade Association, Europejskie Stowarzyszenie Wolnego Handlu), do którego należą kraje takie jak Szwajcaria czy Norwegia. Podobny skrót, zupełnie inna rzecz. Po trzecie, umowa nie znosi ceł jednego dnia, tylko stopniowo: Unia rozkłada obniżki na lata, docelowo do 2027, i większość kategorii jest już na zerowej stawce w 2026, ale nie wszystkie.

Jak dokładnie liczy się cło i podatek od towarów i usług przy imporcie, rozkładamy w osobnym poradniku. Tutaj skupiamy się na czymś węższym: dlaczego stawka dla Wietnamu bywa inna niż dla Chin i jak ją realnie uzyskać.

Haczyk: warunek pochodzenia, i tu decyduje się wszystko

To jest sedno całego artykułu, więc czytaj uważnie. Zerowa stawka nie włącza się sama. Żeby z niej skorzystać, musisz udokumentować, że towar naprawdę pochodzi z Wietnamu w rozumieniu umowy. Bez tego dokumentu urząd potraktuje przesyłkę jak każdą inną i naliczy pełne cło.

Dowód pochodzenia przy imporcie do Unii ma dwie dopuszczalne formy. Pierwsza to świadectwo przewozowe EUR.1, dokument celny wystawiany i poświadczany po stronie wietnamskiej. Druga to oświadczenie o pochodzeniu umieszczone bezpośrednio na fakturze albo innym dokumencie handlowym. W praktyce najczęściej spotkasz to drugie.

Tu wchodzi ważny próg. Oświadczenie o pochodzeniu na fakturze, bez dodatkowej rejestracji eksportera, działa dla przesyłek o wartości do 6000 euro. Powyżej tej kwoty eksporter, czyli twój wietnamski dostawca, musi być zarejestrowany w systemie REX (Registered Exporter system, system zarejestrowanych eksporterów) i podać swój numer REX na dokumencie.

I teraz rozróżnienie, które ratuje wielu importerów przed niepotrzebną paniką: REX to numer EKSPORTERA, a nie importera. To wietnamski dostawca się rejestruje i to on podaje numer. Ty jako polski importer nie rejestrujesz się w REX po to, żeby sprowadzić towar. Twoja rola jest inna, ale równie konkretna: dopilnować, żeby dostawca wystawił poprawny dokument pochodzenia, czyli oświadczenie z numerem REX na fakturze przy większych przesyłkach albo świadectwo EUR.1. To właśnie „wiedza importera": w momencie odprawy musisz posiadać ważny dokument potwierdzający pochodzenie, bo bez niego preferencja ci nie przysługuje.

Co się dzieje, gdy tego dokumentu brakuje albo jest wadliwy? Cło zostaje naliczone według stawki MFN, czyli takiej samej jak za towar z Chin. Cała przewaga celna Wietnamu przepada w tym jednym momencie. To jest właśnie haczyk: oszczędność jest realna, ale warunkowa, a warunkiem jest papier, o który musisz zadbać przed wysyłką, nie po niej.

W praktyce oznacza to kilka konkretnych ustaleń z dostawcą, zanim zapłacisz. Zapytaj wprost, czy wystawi oświadczenie o pochodzeniu na fakturze, a przy zamówieniu powyżej 6000 euro, czy ma numer REX i poda go na dokumencie. Poproś o wzór dokumentu do wglądu przed wysyłką, a nie dopiero razem z towarem, bo poprawka po fakcie bywa trudna, gdy paczka już płynie. Upewnij się też, że dostawca rozumie, iż chodzi o pochodzenie w rozumieniu EVFTA, a nie o zwykłą deklarację „wyprodukowano w Wietnamie". Te kilka pytań zadanych na etapie negocjacji jest tańsze niż dopłata pełnego cła przy odprawie.

Jest jeszcze druga warstwa, którą trzeba znać, żeby nie wpaść w pułapkę. Reguły pochodzenia to nie to samo co napis „made in Vietnam" na metce. Towar musi spełnić kryteria przetworzenia zapisane w umowie, na przykład limit wartości materiałów niepochodzących w cenie produktu albo wymóg zmiany klasyfikacji taryfowej po obróbce. Mówiąc prościej: liczy się, ile z produktu naprawdę powstało w Wietnamie, a nie sam fakt, że stamtąd wyjechał. Towar wyprodukowany gdzie indziej, a jedynie przepakowany albo przeładowany w Wietnamie, nie dostanie preferencji, nawet jeśli fizycznie przypłynął z wietnamskiego portu. To zresztą częsty scenariusz przy próbach obejścia ceł, i urzędy celne dobrze go znają.

Na koniec obowiązek, o którym łatwo zapomnieć po udanej odprawie: dokumentację pochodzenia przechowujesz w Polsce przez co najmniej 5 lat. Kontrola celna może przyjść długo po tym, jak towar dawno się sprzedał, a brak papierów oznacza dopłatę cła z odsetkami.

Uczciwe zastrzeżenie: nie wszystko jest od razu na zerze

Skoro liczymy poprawnie, powiedzmy wprost również to, co psuje piękny obrazek. Większość kategorii towarów z Wietnamu jest już w 2026 na stawce zerowej, ale nie wszystkie. Umowa znosi cła stopniowo do 2027, więc część produktów, na przykład niektóre tekstylia bawełniane czy część obuwia, może wciąż mieć stawki przejściowe. Zero nie jest więc regułą bez wyjątków, tylko stanem docelowym, do którego umowa dochodzi etapami.

Dlatego świadomie nie podajemy tu sztywnych stawek dla poszczególnych kategorii, poza ilustracyjnym kontrastem odzieży ze wstępu. Blog, nawet dobrze zrobiony, nie zastąpi oficjalnej taryfy, a stawka zależy od dokładnego kodu twojego towaru. Zanim policzysz opłacalność, sprawdź swój konkretny kod w ISZTAR4 (polska przeglądarka taryfowa) albo w TARIC (unijna baza taryfowa Zintegrowanej Taryfy Wspólnot). Tylko oficjalna taryfa da ci pewną stawkę dla twojego produktu i pokaże, czy w twoim przypadku jest już zero, czy jeszcze stawka przejściowa.

To nie jest przy tym porada celna ani prawna. Przy konkretnym towarze i większym imporcie warto potwierdzić klasyfikację i warunki pochodzenia z agencją celną. Stawki i harmonogram mogą się też zmieniać, a ten artykuł oddaje stan na lipiec 2026.

Co to znaczy w praktyce: Wietnam kontra Chiny poza samym cłem

Cło to jedna rzecz, ale wybór kraju to cała układanka, więc bądźmy uczciwi w obie strony. Na wielu kategoriach Wietnam faktycznie wygrywa celnie, zwłaszcza na tekstyliach, obuwiu i meblach, gdzie przewaga z EVFTA potrafi realnie zbić koszt wobec chińskiej stawki MFN. Jeśli twój produkt mieści się w takiej kategorii i spełnia reguły pochodzenia, różnica w cle bywa na tyle duża, że sama przesądza kalkulację.

Z drugiej strony Chiny mają swoje atuty, których cło nie widać. Rynek dostawców jest tam większy i lepiej zweryfikowany, łatwiej znaleźć producenta gotowego na małe, testowe zamówienie, a obsługa eksportu bywa sprawniejsza i bardziej elastyczna. Dla kogoś, kto dopiero zaczyna i chce sprawdzić produkt na niewielkiej partii, Chiny często są prostsze na start, mimo wyższego cła. Wietnam bardziej opłaca się wtedy, gdy masz już przetestowany produkt, większe wolumeny i kategorię z wyraźną preferencją celną.

Nie sprzedawaj więc Wietnamu jako cudu ani Chin jako przeżytku. To dwa różne narzędzia do różnych sytuacji. Sam koszt transportu z Wietnamu i szersze pytanie, które kategorie w ogóle opłaca się brać z Wietnamu, to osobne tematy, które rozkładamy w innych poradnikach. Tutaj wystarczy zapamiętać, że cło jest ważnym, ale nie jedynym elementem tej decyzji.

Podsumowanie

Import z Wietnamu potrafi być wyraźnie tańszy celnie niż z Chin, bo działa tu umowa EVFTA, której z Chinami po prostu nie ma. Ale zero cła nie jest automatyczne. Odblokowuje je poprawny dokument pochodzenia: świadectwo EUR.1 albo oświadczenie na fakturze, z numerem REX twojego dostawcy przy przesyłkach powyżej 6000 euro. Bez ważnego dokumentu płacisz stawkę MFN, taką jak za Chiny, i cała przewaga przepada. Do tego towar musi realnie spełniać reguły pochodzenia, a nie być tylko przepakowany w Wietnamie, a dokumentację trzymasz przez co najmniej 5 lat.

Zanim więc przeniesiesz zamówienie do Wietnamu w nadziei na zero cła, policz swój konkretny przypadek: sprawdź kod towaru w ISZTAR4 albo TARIC, upewnij się, że dostawca wystawi właściwy dokument pochodzenia, i dopiero wtedy porównaj realny koszt z Chinami. Oszczędność jest prawdziwa, ale należy się tym, którzy dopną warunek, a nie tym, którzy założą, że wystarczy sam wietnamski adres nadania.

Chcesz policzyć to do końca, z pełną marżą, progiem rentowności i porównaniem Wietnam kontra Chiny? Zaawansowany kalkulator złoży cały rachunek w jednym miejscu, porówna kraje pochodzenia i wygeneruje raport PDF.

Powiązane

Dział: Cła i VAT przy imporcie · ← Wszystkie poradniki