Cła i przepisy

Umowa UE-Indie: Komisja przekazała porozumienie Radzie. Co zmieni się dla importera

14 września 2026 · Redakcja nazysk

Umowa UE-Indie: Komisja przekazała porozumienie Radzie. Co zmieni się dla importera

Umowa o wolnym handlu między Unią Europejską a Indiami zrobiła kolejny formalny krok. 11 września 2026 roku Komisja Europejska przekazała Radzie UE propozycje dotyczące podpisania i zawarcia porozumienia. To jeszcze nie oznacza niższych ceł na towary sprowadzane z Indii. Umowa nie weszła w życie, ale znamy już coraz więcej szczegółów, w tym konkretne preferencje taryfowe oraz kontyngent na indyjską stal. Dla importera, który rozważa Indie jako alternatywę dla Chin, to ważny sygnał.

Komisja przekazała umowę Radzie

27 stycznia 2026 roku Unia Europejska i Indie zakończyły negocjacje dotyczące umowy o wolnym handlu. Był to efekt negocjacji rozpoczętych jeszcze w 2007 roku, zawieszonych w 2013 roku i wznowionych w 2022 roku.

11 września Komisja Europejska przedstawiła Radzie UE propozycje decyzji dotyczących podpisania oraz zawarcia umowy. To kolejny formalny etap procedury, ale nie jest jeszcze równoznaczny z wejściem porozumienia w życie.

Jeżeli Rada wyrazi zgodę, umowa będzie mogła zostać podpisana przez UE i Indie. Następnie potrzebna będzie zgoda Parlamentu Europejskiego, decyzja Rady o zawarciu umowy oraz zakończenie odpowiednich procedur po stronie Indii.

Na 14 września 2026 roku nie ma więc jeszcze podstaw, żeby traktować preferencyjne stawki z umowy jako obowiązujące. Przy obecnym imporcie nadal stosujesz obowiązujące dziś zasady i stawki celne.

To największa umowa handlowa UE i Indii

Komisja określa porozumienie jako największą umowę handlową zawartą dotychczas przez Unię Europejską i Indie. Roczna wymiana towarów i usług między obiema gospodarkami przekracza już 180 mld euro.

Najczęściej powtarzana liczba to 96%. Chodzi o udział eksportu towarów z UE do Indii, dla którego umowa przewiduje zniesienie lub obniżenie ceł. Według Komisji europejscy eksporterzy mają dzięki temu oszczędzać około 4 mld euro rocznie na należnościach celnych.

Dla polskiego importera trzeba jednak uważać na interpretację tej liczby.

96% nie oznacza, że 96% towarów sprowadzanych z Indii do Polski od dnia wejścia umowy będzie objętych stawką 0%.

Umowa działa w obie strony, ale harmonogramy liberalizacji są różne dla poszczególnych produktów. W przypadku części indyjskich towarów importowanych do UE cło ma zostać zniesione od początku obowiązywania umowy, a w przypadku innych będzie obniżane stopniowo, nawet przez kilka lub kilkanaście lat.

Dlatego przy konkretnym imporcie zawsze trzeba sprawdzić kod CN oraz właściwy harmonogram taryfowy.

Co może zyskać importer z Indii

Dla polskiej firmy sprowadzającej towary z Indii najważniejsza jest unijna część harmonogramu taryfowego.

Umowa przewiduje szeroką liberalizację między innymi dla produktów takich jak tekstylia, odzież, obuwie, chemikalia czy farmaceutyki. W przypadku wielu kategorii preferencje mają zacząć działać od wejścia umowy w życie, podczas gdy inne będą liberalizowane etapami.

To istotne szczególnie dla przedsiębiorców, którzy obecnie porównują Indie z Chinami, Wietnamem, Turcją czy innymi kierunkami importowymi.

Niższe cło może zmienić całkowity koszt sprowadzenia produktu, ale samo cło nie przesądza jeszcze o opłacalności. W kalkulacji nadal trzeba uwzględnić cenę zakupu, fracht, ubezpieczenie, odprawę, podatek od towarów i usług, koszty lokalne oraz ewentualne wymagania produktowe.

Stal z Indii: pojawił się konkretny kontyngent

Jednym z najważniejszych elementów z punktu widzenia importu przemysłowego jest stal.

Zgodnie z opublikowanym tekstem umowy Indie otrzymają krajowe kontyngenty taryfowe na stal o łącznej wysokości 1 641 470 ton rocznie.

Na tę liczbę składa się:

Kontyngenty obejmują wiele kategorii produktów stalowych, między innymi wybrane wyroby walcowane na gorąco i zimno, blachy powlekane, produkty ze stali nierdzewnej, pręty, walcówkę oraz rury i profile.

To ważne, ponieważ od 1 lipca 2026 roku obowiązuje nowy unijny system ochrony rynku stali. W ramach tego systemu określone ilości importu mogą korzystać z kontyngentów, natomiast import poza dostępnym limitem może zostać objęty dodatkową stawką 50%.

Dla indyjskich eksporterów nowa umowa zwiększa więc przewidywalny dostęp do rynku UE, ale nie oznacza nieograniczonego dostępu bez dodatkowych należności.

Preferencyjne cło na stal nie oznacza braku CBAM

To szczególnie ważne dla importera.

Preferencja taryfowa wynikająca z umowy handlowej nie oznacza automatycznego zwolnienia z mechanizmu dostosowywania cen na granicach z uwzględnieniem emisji, czyli CBAM.

Stal znajduje się w zakresie CBAM. Oznacza to, że nawet jeśli konkretny produkt będzie mógł korzystać z preferencyjnego dostępu w ramach kontyngentu wynikającego z umowy UE-Indie, importer nadal musi uwzględnić obowiązki związane z emisjami wbudowanymi w produkt.

W praktyce przy imporcie stali z Indii trzeba więc patrzeć jednocześnie na:

  1. kod CN produktu,
  2. pochodzenie towaru,
  3. dostępność właściwego kontyngentu,
  4. stawkę celną poza kontyngentem,
  5. obowiązki związane z CBAM.

Samo hasło "FTA to 0% cła" jest w przypadku stali zdecydowanie zbyt dużym uproszczeniem.

Pochodzenie towaru nadal będzie kluczowe

Sama wysyłka z Indii nie wystarczy, żeby skorzystać z preferencyjnej stawki.

Umowa zawiera osobny rozdział dotyczący reguł pochodzenia. Preferencje mają być dostępne dla produktów, które spełniają określone reguły pochodzenia, czyli zostały w odpowiednim stopniu wytworzone lub przetworzone na terytorium jednej ze stron.

To ważne w szczególności dla produktów, które są składane w Indiach z komponentów sprowadzanych z innych państw.

Przed zastosowaniem preferencji importer będzie musiał więc mieć możliwość wykazania, że towar spełnia odpowiednią regułę pochodzenia i posiada wymagany dowód pochodzenia.

Umowa przewiduje system oparty na oświadczeniu o pochodzeniu oraz procedurach weryfikacyjnych. Szczegółowe zasady będą miały znaczenie dopiero wtedy, gdy porozumienie zacznie być stosowane.

Tekstylia mogą być jednym z ważniejszych beneficjentów

Dla polskiego importera szczególnie interesujący może być sektor tekstylny.

Indie mają silną pozycję w produkcji tekstyliów, odzieży i obuwia, a według opublikowanego przez Komisję podsumowania większość ceł na tekstylia i odzież po stronie indyjskiej wobec towarów z UE ma zostać zniesiona już od wejścia umowy w życie.

Po stronie importu do UE sytuacja zależy natomiast od konkretnego produktu i harmonogramu unijnego. Nie można więc przyjąć jednej stawki dla całej kategorii odzieży z Indii.

Dla importera oznacza to, że potencjalna przewaga taryfowa może być realna, ale trzeba ją policzyć na poziomie konkretnego kodu CN.

To szczególnie ważne w przypadku produktów, dla których kilka podobnych modeli może być klasyfikowanych pod różnymi kodami i mieć różne stawki celne.

Indie mogą zyskać znaczenie jako alternatywa dla Chin

Umowa pojawia się w momencie, gdy unijna polityka handlowa wobec Chin staje się coraz bardziej napięta.

UE równolegle zwiększa presję na Pekin w sprawie rosnącego deficytu handlowego i wykorzystuje instrumenty ochrony rynku w wybranych sektorach. Piszemy o tym w aktualności o rozmowach UE z Chinami.

Dla importera nie oznacza to automatycznie, że Indie zastąpią Chiny. Chiny nadal mają ogromną przewagę pod względem skali produkcji, infrastruktury, dostępności dostawców i kosztów w wielu kategoriach.

Indie mogą jednak stać się ciekawszym kierunkiem dywersyfikacji.

Dotyczy to szczególnie firm, które nie chcą opierać całego sourcingu na jednym kraju i szukają alternatywnych dostawców tekstyliów, odzieży, chemikaliów, farmaceutyków, produktów przemysłowych czy wybranych wyrobów metalowych.

Umowa handlowa może z czasem zmienić rachunek takiego porównania.

Nie czekaj na 0% cła, żeby policzyć import

Dla przedsiębiorcy planującego zakup w Indiach najważniejsza jest różnica między dzisiejszym kosztem a kosztem po wejściu umowy w życie.

Jeżeli planujesz zamówienie teraz, kalkulację robisz według aktualnych stawek. Nie możesz zastosować przyszłej preferencji tylko dlatego, że umowa została już wynegocjowana i przekazana Radzie.

Jeżeli natomiast planujesz większy sourcing na 2027 rok, warto zrobić dwie kalkulacje. Wariant obecny to aktualne cło i pozostałe koszty importu. Wariant po wejściu umowy to potencjalna preferencyjna stawka i pozostałe koszty importu.

Dopiero porównanie obu wariantów pokazuje, czy zmiana kraju dostawcy rzeczywiście może poprawić marżę.

W przypadku części produktów różnica będzie znacząca. W innych cło będzie tylko niewielką częścią całkowitego kosztu i większe znaczenie będą miały cena zakupu, fracht, kurs walutowy, jakość, minimalna wielkość zamówienia oraz wymagania dotyczące produktu.

Kiedy umowa UE-Indie wejdzie w życie

Na 14 września 2026 roku nie ma jeszcze ostatecznej daty wejścia umowy w życie.

Najbliższy etap to procedura w Radzie UE dotycząca podpisania i zawarcia porozumienia. Po zgodzie Rady umowa może zostać podpisana. Następnie potrzebna będzie zgoda Parlamentu Europejskiego oraz zakończenie procedur po stronie Indii.

Dopiero po spełnieniu warunków określonych w umowie będzie można stosować przewidziane w niej preferencje.

Dlatego obecnie nie warto traktować zapowiadanych stawek jako obowiązujących. Warto natomiast już teraz sprawdzać swoje kody CN i porównywać koszt importu z Indii według obecnych zasad z potencjalnym kosztem po wejściu umowy w życie.

Dla importerów jest to jeden z tych przypadków, w których przygotowanie kalkulacji wcześniej może dać przewagę. Gdy preferencje zaczną obowiązywać, będziesz już wiedzieć, które produkty rzeczywiście zyskują, a które nadal pozostają mało konkurencyjne.

Sprawdź koszt importu z Indii już teraz. W kalkulatorze kosztów importu z Indii policzysz cło, VAT i pozostałe koszty dla swojego towaru. Możesz wykorzystać wynik jako punkt odniesienia, a po wejściu umowy UE-Indie w życie porównać go z nową stawką preferencyjną.

Powiązane

← Wszystkie aktualności