Umowa UE-Indie gotowa. Dlaczego dziś i tak płacisz stare cło
27 stycznia 2026 Unia Europejska i Indie zakończyły negocjacje największej umowy handlowej, jaką kiedykolwiek domknęły obie strony. Dla importera to potencjalnie ogromna zmiana, bo UE ma znieść albo obniżyć cła na niemal cały import objęty umową. Jest tylko jeden haczyk. Umowa jeszcze nie obowiązuje, więc jeśli zamawiasz towar z Indii dzisiaj, nadal liczysz go według dotychczasowych stawek.
UE i Indie zakończyły 19 lat rozmów
27 stycznia podczas szczytu UE-Indie w New Delhi oficjalnie ogłoszono zakończenie negocjacji umowy o wolnym handlu. Pierwsze rozmowy rozpoczęły się jeszcze w 2007 roku, później zostały zawieszone i wznowione w 2022 roku.
Skala porozumienia jest duża. UE ma całkowicie znieść cła na ponad 90% pozycji taryfowych, odpowiadających około 91% wartości importu z Indii. Po doliczeniu częściowych obniżek liberalizacja po stronie UE ma objąć około 99,3% handlu. Indie mają całkowicie znieść cła na 86% pozycji taryfowych odpowiadających 93% wartości importu z UE, a razem z częściowymi obniżkami liberalizacja ma objąć 96,6% handlu po ich stronie.
Komisja Europejska określa porozumienie jako największą umowę handlową, jaką kiedykolwiek zawarły zarówno UE, jak i Indie. Razem oba rynki obejmują około dwóch miliardów ludzi i blisko jedną czwartą światowego PKB.
Brzmi jak moment, żeby od razu przeliczyć import z Indii.
Jeszcze nie.
Umowa jest domknięta, ale jeszcze nie obowiązuje
Zakończenie negocjacji nie oznacza wejścia umowy w życie.
Na 13 sierpnia 2026 oficjalny status Komisji Europejskiej nadal brzmi: negocjacje zakończone. Umowa nie została jeszcze formalnie podpisana ani uruchomiona.
Najpierw tekst musi przejść weryfikację prawną i zostać przetłumaczony na wszystkie języki urzędowe UE. Następnie Komisja przedstawi Radzie wniosek dotyczący podpisania i zawarcia umowy. Po zgodzie Rady nastąpi podpisanie, potrzebna będzie zgoda Parlamentu Europejskiego, decyzja Rady o zawarciu umowy oraz zakończenie odpowiednich procedur po stronie Indii. Dopiero wtedy porozumienie będzie mogło wejść w życie.
Czyli jeśli dzisiaj kupujesz w Indiach towar za 50 000 euro, nie możesz jeszcze wpisać do kalkulacji przyszłego cła 0% tylko dlatego, że negocjacje FTA zostały zakończone.
Przy odprawie nadal obowiązują obecne stawki.
Co to znaczy dla Ciebie
Jeżeli rozważasz import z Indii, to bardzo dobry moment, żeby zacząć obserwować tamtejszych producentów i porównywać ich oferty z Chinami, Wietnamem czy Turcją.
Ale kalkulację rób na zasadach obowiązujących dzisiaj.
Ustal kod CN produktu. Sprawdź aktualne cło w TARIC lub ISZTAR. Zweryfikuj, czy dla danego towaru działa obecnie preferencja GSP. Sprawdź również cła antydumpingowe, wyrównawcze i inne dodatkowe środki.
Przyszłe niższe cło traktuj na razie jako scenariusz, a nie koszt, który możesz już wpisać do biznesplanu.
Po wejściu umowy pojawi się też kolejny warunek. Niższa stawka nie będzie przysługiwała każdemu produktowi wysłanemu z Indii. Towar będzie musiał spełniać reguły preferencyjnego pochodzenia określone w FTA, tak aby z preferencji nie korzystały produkty z innych państw jedynie przepakowane lub w niewielkim stopniu przetworzone w Indiach.
Dlatego sam komunikat „UE i Indie mają umowę" nie wystarczy do policzenia przyszłego cła.
Dzisiaj liczysz według starej stawki. Po wejściu FTA sprawdzisz nową stawkę i regułę pochodzenia dla konkretnego kodu CN.
Jeśli chcesz dokładnie sprawdzić, co obowiązuje przy imporcie z Indii teraz, jakie preferencje są dostępne i co zmieni FTA po wejściu w życie, zobacz poradnik Cło z Indii: co zmieni umowa UE-Indie i co obowiązuje teraz.