Cła i przepisy

Rada zatwierdza największą reformę unii celnej od 1968 roku. Co zmieni się dla importerów

7 września 2026 · Redakcja nazysk

Rada zatwierdza największą reformę unii celnej od 1968 roku. Co zmieni się dla importerów

Unia Europejska domyka największą reformę unii celnej od jej utworzenia w 1968 roku. 3 września 2026 roku Rada dała swoją finalną zgodę na nowy unijny kodeks celny, a teraz tekst czeka na zatwierdzenie przez Parlament Europejski. Dla importerów i sprzedawców e-commerce oznacza to kilka dużych zmian rozłożonych na lata: od opłaty manipulacyjnej, przez nowy unijny urząd celny, po centralną platformę danych. Jedna zmiana jest szczególnie ważna dla handlu internetowego. Za odprawę i należności ma odpowiadać platforma albo podmiot sprzedający na odległość do Unii, a nie końcowy klient.

Co wydarzyło się 3 września

3 września 2026 roku Rada Unii Europejskiej udzieliła finalnej zgody po swojej stronie na kompleksową reformę unijnych przepisów celnych. Rada sama określa ją jako najbardziej kompleksową reformę tego systemu od dziesięcioleci.

To nie znaczy jeszcze, że cały nowy kodeks jest już obowiązującym prawem.

26 marca 2026 roku Rada i Parlament Europejski osiągnęły polityczne porozumienie co do treści reformy. Następnie dopracowano techniczne elementy tekstu, a teraz Rada formalnie zatwierdziła swoje stanowisko. Parlament Europejski ma przyjąć finalny tekst później we wrześniu. Dopiero potem możliwe będą podpisanie aktu i publikacja w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej.

Reforma nie zmienia jednej stawki celnej. Przebudowuje sposób, w jaki Unia będzie zbierała dane o imporcie i eksporcie, analizowała ryzyko, kontrolowała handel internetowy i współpracowała z importerami.

Co reforma zmienia dla importera

Najważniejsze elementy nie zaczną obowiązywać jednego dnia. Część zmian dotyczących małych przesyłek weszła już wcześniej, a pełna cyfrowa infrastruktura będzie wdrażana przez kolejne lata.

Pierwszą zmianę już odczuwają sprzedawcy internetowi. 1 lipca 2026 roku zniknęło ogólne zwolnienie z cła dla przesyłek o wartości do 150 euro w sprzedaży na odległość.

W okresie przejściowym obowiązuje zryczałtowane cło w wysokości 3 euro. Ważne: nie jest to 3 euro za całą paczkę, tylko za pozycję towarową ustaloną według klasyfikacji taryfowej. Pięć identycznych koszulek może więc oznaczać 3 euro, natomiast koszulka i zegarek w jednej przesyłce oznaczają 6 euro. Rozwiązanie ma obowiązywać do 1 lipca 2028 roku.

Szczegółowo opisujemy tę zmianę w poradniku o końcu zwolnienia de minimis.

Drugim elementem jest ogólnounijna opłata manipulacyjna dla małych przesyłek e-commerce. Zgodnie z tekstem zatwierdzonym przez Radę ma zostać wprowadzona najpóźniej 1 listopada 2026 roku. Jej wysokość ma określić Komisja Europejska w akcie delegowanym przed rozpoczęciem poboru.

To osobna należność od tymczasowego cła 3 euro. Cło ma zastąpić dawne zwolnienie dla przesyłek do 150 euro, natomiast opłata manipulacyjna ma pokrywać koszt obsługi ogromnej liczby małych paczek przez administrację celną.

Aktualny status śledzimy osobno w aktualności o opłacie manipulacyjnej.

Powstanie jeden unijny urząd celny

Reforma tworzy Europejski Urząd Celny, czyli nową zdecentralizowaną agencję Unii Europejskiej.

Jej siedzibą będzie Lille we Francji. Miasto zostało wybrane 25 marca 2026 roku spośród dziewięciu kandydatur, wśród których znajdowała się również Warszawa. Urząd ma rozpocząć działalność w 2027 roku.

Nie zastąpi on polskiej Krajowej Administracji Skarbowej ani urzędów celnych poszczególnych państw.

Ma przede wszystkim koordynować zarządzanie unią celną, analizować dane o imporcie i eksporcie oraz pomagać administracjom krajowym wskazywać przesyłki o największym ryzyku. Będzie również współtworzył wspólne kryteria kontroli i koordynował działania celne na poziomie Unii w sytuacjach kryzysowych.

W praktyce oznacza to przechodzenie z systemu, w którym informacje są mocno rozproszone między państwami, do znacznie bardziej wspólnego zarządzania ryzykiem.

Jedna platforma zamiast wielu systemów

Technologicznym centrum reformy będzie EU Customs Data Hub, czyli unijna platforma danych celnych.

Docelowo importer albo eksporter ma przekazywać informacje celne do jednego wspólnego środowiska zamiast pracować z wieloma odrębnymi systemami administracji krajowych. Te same dane będzie można wykorzystywać dla wielu przesyłek, a administracje państw członkowskich mają uzyskać wspólny, aktualizowany obraz przepływu towarów i łańcuchów dostaw.

Harmonogram jest rozłożony na lata.

Dla e-commerce korzystanie z nowego systemu ma stać się obowiązkowe 1 lipca 2028 roku.

Dla wszystkich przedsiębiorców importujących i eksportujących towary pełne przejście ma nastąpić 1 marca 2034 roku.

To dlatego reforma nie zmieni sposobu twojej odprawy z dnia na dzień. Architektura docelowego systemu jest już jednak ustalona.

Największa zmiana dla e-commerce: klient przestaje być importerem

Dla handlu internetowego to prawdopodobnie najważniejsza część całej reformy.

Nowy kodeks zmienia model odpowiedzialności przy sprzedaży towarów bezpośrednio konsumentom w Unii. Platformy e-commerce spoza Unii, które sprzedają towary klientom w UE, mają być traktowane jak importerzy tych towarów. Przy bezpośredniej sprzedaży na odległość odpowiedzialność obejmie odpowiedni podmiot sprzedający do Unii.

To oznacza, że to przedsiębiorca albo platforma ma zadbać o formalności celne i zapłatę należności, zamiast przerzucać problem na konsumenta odbierającego paczkę.

Dla modeli biznesowych opartych na masowej wysyłce tanich paczek bezpośrednio z państwa trzeciego to istotna zmiana.

Sprzedawca nie powinien już budować modelu na założeniu, że to klient w Polsce dostanie wezwanie od przewoźnika, zapłaci należności i sam rozwiąże problem odprawy. System ma przenieść obowiązki na podmioty uczestniczące profesjonalnie w sprzedaży do europejskiego konsumenta.

Platformy dostaną też realne sankcje

Reforma nie kończy się na przeniesieniu odpowiedzialności.

Nowe przepisy przewidują system sankcji dla operatorów e-commerce, którzy systematycznie nie wykonują obowiązków celnych, na przykład nie zapewniają zgodności produktów z wymaganiami Unii albo nie regulują prawidłowo należności.

W najpoważniejszych przypadkach kara finansowa może wynieść nawet 6% rocznej wartości importowanych przez firmę towarów z poprzedniego roku. Możliwe będzie również odebranie części przywilejów celnych, a nawet ograniczenie dostępu do platformy internetowej.

To pokazuje kierunek reformy. Unia nie chce już traktować platform wyłącznie jako technicznego pośrednika między sprzedawcą spoza UE a konsumentem.

Trust and Check: prostsza odprawa dla najbardziej przejrzystych firm

Reforma działa również w drugą stronę. Firmy, które zapewniają administracji wysoką przejrzystość, mają dostać możliwość korzystania z szerszych uproszczeń.

Powstanie nowa kategoria Trust and Check Traders, czyli przedsiębiorców spełniających szczególnie wysokie wymagania dotyczące przejrzystości, zgodności i udostępniania danych o przepływie swoich towarów.

Takie firmy będą mogły korzystać z uproszczonych procedur między innymi przy czasowym składowaniu i tranzycie. Najbardziej wiarygodni przedsiębiorcy mają nawet uzyskać możliwość zwalniania towarów do obrotu bez każdorazowej aktywnej ingerencji organu celnego.

Nie znika przy tym obecny system upoważnionych przedsiębiorców. Firmy niespełniające nowych warunków Trust and Check nadal będą mogły korzystać z istniejących uproszczeń dostępnych w ramach obecnego systemu zaufanych operatorów.

Kiedy zmiany wchodzą w życie

TerminCo się dzieje
1.07.2026Zniesienie ogólnego zwolnienia z cła dla przesyłek do 150 euro i start tymczasowego cła 3 euro za pozycję
najpóźniej 1.11.2026Planowany start unijnej opłaty manipulacyjnej od małych przesyłek w sprzedaży na odległość
2027Europejski Urząd Celny w Lille ma rozpocząć działalność
1.07.2028EU Customs Data Hub staje się obowiązkowy dla e-commerce
1.03.2034EU Customs Data Hub staje się obowiązkowy dla wszystkich przedsiębiorców

Na 7 września 2026 roku ostatnim formalnym krokiem było zatwierdzenie reformy przez Radę. Parlament Europejski ma zagłosować nad finalnym tekstem jeszcze we wrześniu, a następnie konieczne będą podpisanie aktu i publikacja w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej.

Co to znaczy dla ciebie teraz

Jeżeli importujesz klasyczny towar handlowy w kontenerach albo większych przesyłkach, nie musisz dzisiaj przebudowywać całej odprawy. Największe zmiany w systemie danych będą wdrażane stopniowo przez kolejne lata.

Znacznie szybciej skutki odczują firmy działające w e-commerce.

Jeżeli twój model opiera się na małych przesyłkach do 150 euro, już teraz musisz uwzględniać koniec dawnego zwolnienia i tymczasowe cło 3 euro za pozycję. W kolejnych tygodniach trzeba też śledzić finalną wysokość opłaty manipulacyjnej.

Jeżeli sprzedajesz towary bezpośrednio z państwa trzeciego klientom w Unii, zwróć uwagę na zmianę odpowiedzialności. Docelowy system zakłada, że formalności i należności nie będą problemem konsumenta odbierającego paczkę, tylko profesjonalnego uczestnika sprzedaży.

Dla większego importera najważniejsza jest natomiast druga część reformy: wspólne dane, centralna analiza ryzyka i znacznie bardziej cyfrowa współpraca z administracją.

To reforma na lata, nie jednorazowa zmiana stawki. Ale po decyzji Rady z 3 września jej finalny kształt jest już bardzo blisko wejścia do unijnego prawa.

Sprawdź, jak zmiany wpływają na opłacalność twojego importu. W kalkulatorze opłacalności importu policzysz cło, VAT, czyli podatek od towarów i usług, oraz pozostałe koszty dla konkretnej dostawy. Przy małych przesyłkach w sprzedaży internetowej uwzględnij również tymczasowe cło 3 euro, a po ustaleniu wysokości także nową opłatę manipulacyjną.

Powiązane

← Wszystkie aktualności