Odprawa i procedury · USA

Import suplementów z USA: skład, GIS, cło i zgodność z UE

Import suplementów z USA: skład, GIS, cło i zgodność z UE
Spis treści

Amerykańskie suplementy i odżywki, między innymi białka, pre-workouty, witaminy, kolagen czy probiotyki, mają wierne grono odbiorców i obejmują wiele marek trudno dostępnych w Europie. Import suplementów z USA ma jednak pułapkę, która nie jest przede wszystkim celna: produkt legalny i popularny w Stanach może nie być legalny do sprzedaży w Unii Europejskiej. USA stosuje inny model regulacji suplementów niż UE, dlatego skład, dawki, status poszczególnych substancji i sposób prezentowania produktu trzeba zweryfikować jeszcze przed zamówieniem. Ten poradnik pokazuje, na co zwrócić uwagę przed importem i wprowadzeniem suplementu na rynek Polski.

Co sprowadza się z USA: suplementy i odżywki

W imporcie z USA pojawiają się przede wszystkim odżywki białkowe, izolaty i koncentraty serwatkowe, gainery, pre-workouty, witaminy i składniki mineralne, kolagen, probiotyki, produkty określane jako superfoods oraz różnego rodzaju suplementy sportowe.

Dużą część popytu tworzą amerykańskie marki, których oferta nie jest dostępna w regularnej dystrybucji w UE. To może być przewagą importera, ale sama popularność produktu w Stanach nie oznacza, że produkt nadaje się do sprzedaży w Polsce.

Jeżeli chcesz ocenić samą atrakcyjność poszczególnych grup produktów, sprawdź także co importować z USA. Tutaj najważniejszy jest kolejny etap: czy konkretny produkt można legalnie wprowadzić do obrotu w UE.

Legalne w USA nie znaczy legalne w UE

To najważniejsza rzecz przy imporcie amerykańskich suplementów.

W Stanach suplementy są regulowane między innymi na podstawie Dietary Supplement Health and Education Act (DSHEA) z 1994 roku. Food and Drug Administration (FDA) nie zatwierdza większości suplementów pod kątem bezpieczeństwa i skuteczności przed ich wprowadzeniem do sprzedaży. Odpowiedzialność za zgodność produktu z amerykańskimi wymaganiami spoczywa w pierwszej kolejności na producencie i dystrybutorze. Dla części nowych składników istnieje natomiast obowiązek wcześniejszego zgłoszenia do FDA.

W UE sam fakt, że produkt przeszedł legalnie przez rynek amerykański, nie wystarcza. Trzeba sprawdzić każdy istotny składnik według przepisów obowiązujących w państwie, w którym produkt ma być sprzedawany.

Szczególnej uwagi wymagają między innymi produkty zawierające:

W Polsce GIS wskazuje między innymi DMAA, johimbinę, ibutamoren, SARMs, ewodiaminę i pieprz metystynowy jako substancje, które nie powinny być stosowane w suplementach diety. Dotyczy to również składników często spotykanych w amerykańskich produktach sportowych.

W unijnych zgłoszeniach dotyczących podejrzanych produktów suplementacyjnych wielokrotnie pojawiały się również produkty pochodzące z USA zawierające między innymi johimbinę, DMAA, substancje anaboliczne czy inne składniki niezgodne z wymaganiami rynku UE. To pokazuje, że problem nie jest teoretyczny.

Nie zakładaj więc, że skoro suplement jest bestsellerem w USA, możesz bez zmian sprowadzić go do Polski. Najpierw sprawdź skład.

Reżim suplementów w UE: 2002/46 i GIS

W UE suplement diety jest żywnością, a nie lekiem. Podstawowe zasady dotyczące suplementów określa dyrektywa 2002/46/WE. Reguluje ona między innymi wykaz witamin i składników mineralnych oraz form, w jakich mogą być stosowane w suplementach.

To jednak nie oznacza, że wystarczy sprawdzić samą listę witamin i minerałów. Pozostałe substancje mogą podlegać innym przepisom, w tym regulacjom dotyczącym substancji dodawanych do żywności, nowej żywności oraz przepisom krajowym.

W Polsce importer, który po raz pierwszy wprowadza dany suplement do obrotu, musi dokonać powiadomienia Głównego Inspektora Sanitarnego (GIS). Jest to notyfikacja, a nie procedura zatwierdzenia produktu. GIS wyraźnie wskazuje, że przedsiębiorca nie musi czekać na zgodę organu, ale nadal odpowiada za to, aby produkt był zgodny z prawem żywnościowym.

Powiadomienie obejmuje między innymi nazwę produktu, producenta, postać produktu, wzór oznakowania w języku polskim oraz skład jakościowy i ilościowy, w tym dane dotyczące substancji czynnych.

Amerykańską etykietę trzeba więc przeanalizować, a często również przebudować przed sprzedażą w Polsce. Dla suplementu obowiązują między innymi wymagania dotyczące określenia „suplement diety", zalecanej dziennej porcji, ostrzeżenia o jej nieprzekraczaniu oraz informacji, że produkt nie zastępuje zróżnicowanej diety.

Dawki witamin i minerałów: amerykańska porcja może być za wysoka

Jednym z częstych problemów są produkty zaprojektowane pod amerykański rynek, w których ilości poszczególnych składników są znacznie wyższe niż te stosowane w suplementach przeznaczonych dla polskiego konsumenta.

Nie ma jednej unijnej tabeli maksymalnych dawek obowiązującej identycznie dla wszystkich państw i wszystkich składników. W Polsce funkcjonują między innymi stanowiska Zespołu do spraw Suplementów Diety przy Radzie Sanitarno-Epidemiologicznej, określające maksymalne poziomy dla wybranych witamin, minerałów i innych składników. Przykładowo wskazano maksymalne poziomy między innymi dla witaminy D, C, B6, cynku, magnezu czy selenu.

Dlatego nie wystarczy sprawdzić, czy amerykański produkt zawiera „legalną" witaminę. Trzeba sprawdzić także jej formę, ilość w zalecanej dziennej porcji oraz sposób kwalifikacji konkretnego produktu w Polsce.

Dotyczy to szczególnie produktów typu high potency, megadose, ultra strength czy produktów sportowych, w których jedna porcja może dostarczać bardzo wysokich ilości wybranych substancji.

Oświadczenia zdrowotne: amerykański marketing a prawo UE

Drugim częstym problemem jest etykieta i marketing.

Amerykański producent może stosować na opakowaniu lub stronie internetowej komunikaty, które nie mogą zostać po prostu przetłumaczone i wykorzystane w sprzedaży w Polsce. W UE oświadczenia żywieniowe i zdrowotne reguluje rozporządzenie (WE) nr 1924/2006.

Oświadczenia zdrowotne mogą być stosowane tylko wtedy, gdy spełniają wymagania rozporządzenia i są autoryzowane oraz ujęte w unijnym rejestrze oświadczeń zdrowotnych. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) odpowiada za ocenę naukową, natomiast samo dopuszczenie oświadczenia odbywa się w ramach unijnego systemu prawnego.

Problem widać szczególnie przy amerykańskich opisach typu:

Nie można automatycznie przetłumaczyć ich na polski i umieścić na stronie sklepu. To, że podobny komunikat znajduje się na amerykańskiej etykiecie, nie oznacza, że jest dopuszczalny w komunikacji handlowej w UE.

Jeszcze bardziej problematyczne są komunikaty sugerujące leczenie lub zapobieganie chorobom. Informacje na temat żywności nie mogą przypisywać produktowi właściwości zapobiegania chorobom ani ich leczenia.

Przy imporcie warto więc analizować nie tylko skład, ale również całą amerykańską etykietę, opis producenta, instrukcję stosowania i materiały marketingowe.

Nowa żywność i składniki egzotyczne

Kolejną pułapką jest status składnika jako novel food, czyli nowej żywności.

Zgodnie z rozporządzeniem (UE) 2015/2283 nową żywnością może być między innymi żywność, która nie była spożywana w znacznym stopniu w Unii przed 15 maja 1997 roku. Jeżeli dany składnik wymaga autoryzacji jako novel food, nie można traktować go jak zwykłego składnika suplementu tylko dlatego, że jest legalnie sprzedawany w USA.

Przykładem jest CBD. Komisja Europejska klasyfikuje różne formy kannabidiolu jako novel food, a procedury dotyczące wielu produktów CBD były w ostatnich latach kończone bez wpisania ich do unijnego wykazu dozwolonej nowej żywności.

Podobnie trzeba uważać na NMN. Komisja Europejska wskazywała go jako novel food, a w 2026 roku prowadzone były również prace nad jego ewentualnym dopuszczeniem do obrotu jako nowej żywności. Sam fakt obecności NMN w amerykańskim suplemencie nie oznacza więc, że możesz legalnie sprzedawać taki produkt w Polsce.

Mechanikę sprawdzania statusu novel food szerzej opisujemy przy imporcie żywności, dlatego przed zamówieniem egzotycznego składnika warto przejść również przez poradnik importu żywności z Korei.

Cło na suplementy z USA

Cło jest ważne, ale przy suplementach nie powinno być pierwszym etapem analizy.

Typowy suplement może zostać zaklasyfikowany między innymi do pozycji 2106, ale ostateczny kod zależy od składu, postaci i przeznaczenia produktu. Odżywki białkowe również nie mają jednego uniwersalnego kodu. W zależności od produktu mogą pojawić się między innymi pozycje 0404, 1901 czy 2106.

Od 1 lipca 2026 roku obowiązuje rozporządzenie (UE) 2026/1455 dotyczące określonych towarów pochodzących z USA. Nie wprowadza ono jednak automatycznego 0% cła na wszystkie suplementy i odżywki. Rozporządzenie obejmuje konkretne kody CN oraz osobne kontyngenty taryfowe. Wśród objętych nimi produktów znajdują się wybrane przetwory z pozycji 2106, ale zakres preferencji trzeba sprawdzić dla dokładnego kodu CN.

Istotne jest również pochodzenie towaru. Dla preferencji z rozporządzenia 2026/1455 stosuje się reguły pochodzenia określone w tym akcie, dlatego „wysłane z USA" nie jest tym samym co „pochodzące z USA".

Przed odprawą sprawdź więc dokładny kod CN i aktualne środki taryfowe. Mechanikę preferencji dla USA opisujemy w cło z USA i preferencje, a samą klasyfikację możesz przeanalizować w poradniku kod CN i HS krok po kroku.

Co zrobić przed zamówieniem

  1. Poproś producenta o pełny skład produktu wraz z ilościami wszystkich substancji w zalecanej dziennej porcji.
  2. Sprawdź skład pod kątem substancji zakazanych lub problematycznych w Polsce, w szczególności DMAA, johimbiny, SARMs, ibutamorenu, ewodiaminy i pieprzu metystynowego.
  3. Sprawdź, czy którykolwiek składnik nie wymaga oceny jako novel food, szczególnie przy nowych ekstraktach, izolatach i składnikach popularnych na rynku amerykańskim.
  4. Zweryfikuj dawki witamin i minerałów zgodnie z wymaganiami obowiązującymi w Polsce. Nie zakładaj, że amerykańska porcja jest odpowiednia dla rynku UE.
  5. Przeanalizuj amerykańską etykietę i wszystkie claims marketingowe. Nie tłumacz amerykańskich obietnic zdrowotnych jeden do jednego.
  6. Przygotuj oznakowanie w języku polskim zgodne z wymaganiami dotyczącymi suplementów i informacji o żywności.
  7. Przed pierwszym wprowadzeniem produktu do obrotu w Polsce wykonaj wymagane powiadomienie do GIS.
  8. Ustal właściwy kod CN dla konkretnego produktu. Nie klasyfikuj automatycznie każdego suplementu jako 2106.
  9. Sprawdź, czy dokładny kod i pochodzenie USA kwalifikują produkt do preferencji wynikających z aktualnych przepisów celnych.
  10. Policz pełny koszt importu, obejmujący cenę towaru, transport, cło, VAT, odprawę i pozostałe koszty.

Najważniejsza zasada jest prosta: najpierw sprawdź, czy możesz legalnie sprzedać produkt w UE, a dopiero później zamawiaj większą partię.

Najczęstsze pytania

Co opłaca się importować z USA?

Suplementy i odżywki są jedną z interesujących kategorii importowych ze względu na dostęp do amerykańskich marek i produktów niedostępnych w regularnej dystrybucji w UE. Ocena opłacalności konkretnych grup produktów należy jednak do osobnego zestawienia co importować z USA.

Czy suplement legalny w USA mogę sprzedawać w UE?

Nie zawsze. Produkt musi spełniać wymagania obowiązujące na rynku docelowym. Problemem może być składnik zakazany lub ograniczony w Polsce, zbyt wysoka dawka, status novel food, niewłaściwe oznakowanie albo niedopuszczalne oświadczenia zdrowotne.

Co oznacza powiadomienie do GIS?

To obowiązkowa notyfikacja dotycząca pierwszego wprowadzenia określonego suplementu do obrotu w Polsce. Nie jest to aprobata produktu przez GIS. Przedsiębiorca pozostaje odpowiedzialny za zgodność suplementu z prawem żywnościowym.

Jakie składniki z amerykańskich suplementów wymagają szczególnej uwagi?

W Polsce na liście substancji niedozwolonych znajdują się między innymi DMAA, chlorowodorek johimbiny i grupa johimbiny, SARMs, ibutamoren, ewodiamina, higenamina, hordenina oraz pieprz metystynowy. Osobno trzeba sprawdzać status składników objętych regulacjami novel food, takich jak NMN czy CBD.

Czy amerykańskie oświadczenia zdrowotne można stosować w Polsce?

Nie automatycznie. Oświadczenia zdrowotne dotyczące żywności muszą spełniać wymagania rozporządzenia 1924/2006 i mieścić się w systemie autoryzowanych oświadczeń UE. Oświadczenia sugerujące leczenie lub zapobieganie chorobom są niedopuszczalne dla suplementów.

Zanim sprowadzisz amerykański suplement, sprawdź skład pod kątem prawa UE i Polski, a dopiero potem policz koszt importu. Bestseller z USA może mieć popyt w Polsce, ale jeśli jego skład nie spełnia wymagań UE, nie będzie legalnym produktem do sprzedaży. Sprawdź kalkulator kosztów importu z USA i uwzględnij kod CN, pochodzenie, cło, VAT oraz wszystkie koszty odprawy.

Powiązane

Dział: Odprawa i procedury celne przy imporcie · ← Wszystkie poradniki