Łatwiej o 0% VAT w eksporcie. Projekt zmian jest już po pierwszym czytaniu w Sejmie
Rządowy projekt zmian w VAT ma uprościć rozliczenia firmom prowadzącym handel zagraniczny. Eksporterzy mają dostać więcej sposobów na udowodnienie wywozu towaru poza UE, część formalności przy imporcie ma zniknąć, a rozliczenia małych przesyłek w procedurze USZ mają zostać dostosowane do nowych przepisów celnych. Projekt jest już po pierwszym czytaniu w Sejmie, ale nowych zasad jeszcze nie stosujesz.
Co się zmienia i na jakim etapie jest projekt
Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji ustawy o VAT 21 lipca 2026 roku. Dwa dni później wpłynął on do Sejmu jako druk nr 2838. Pierwsze czytanie odbyło się 30 lipca, po czym projekt został skierowany do Komisji do Spraw Deregulacji oraz Komisji Finansów Publicznych.
To ważne rozróżnienie: zmiany jeszcze nie obowiązują.
Projekt przeszedł etap rządowy i pierwsze czytanie, ale nadal może zostać zmieniony w trakcie prac parlamentarnych. Dopiero po uchwaleniu przez Sejm, pracach w Senacie, podpisie Prezydenta i publikacji w Dzienniku Ustaw będzie można mówić o nowych obowiązujących zasadach.
Projekt zakłada co do zasady wejście przepisów w życie po 14 dniach od ogłoszenia, z wyjątkami i przepisami przejściowymi. Nie warto więc dziś wpisywać do kalendarza konkretnej daty obowiązywania, dopóki proces legislacyjny się nie zakończy.
Z punktu widzenia importera i eksportera najważniejsze są cztery zmiany: łatwiejsze dokumentowanie eksportu dla stawki 0%, mniej formalności przy rozliczaniu VAT z importu w deklaracji, elektronizacja deklaracji importowej oraz dostosowanie procedury USZ do nowych zasad dla małych przesyłek.
Eksport: łatwiej udowodnisz wywóz i zastosujesz 0% VAT
Dzisiaj polskie przepisy są dość formalne.
Definicja eksportu w ustawie o VAT wiąże wywóz z potwierdzeniem go przez właściwy organ celny. W praktyce prowadzi to do sytuacji, w której przedsiębiorca może mieć mocne dowody, że towar rzeczywiście opuścił Unię Europejską, ale nadal spierać się z fiskusem o to, czy posiada właściwy dokument pozwalający zastosować stawkę 0%. Ministerstwo Finansów samo wskazuje, że obecne rozwiązanie jest źródłem sporów podatników z organami.
Projekt ma to zmienić.
Z definicji eksportu ma zniknąć wymóg posiadania dokumentu potwierdzonego przez właściwy organ celny. Jednocześnie przepisy mają dopuścić inne dokumenty, z których jednoznacznie wynika, że towar rzeczywiście opuścił terytorium Unii Europejskiej.
Projekt wymienia jako przykłady między innymi:
- dokumenty przewozowe otrzymane od przewoźnika lub spedytora,
- dane i dokumenty z elektronicznego systemu operatora pocztowego,
- dokumenty wydane przez administrację celną państwa spoza UE.
Najważniejsze ma być więc nie to, czy masz jeden konkretny rodzaj urzędowego potwierdzenia, tylko czy z posiadanej dokumentacji można jednoznacznie wykazać faktyczny wywóz.
To podejście jest zgodne z kierunkiem orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości UE, który podkreśla materialny charakter eksportu. W sprawie C-602/24 TSUE uznał między innymi, że dla zakwalifikowania transakcji jako eksportu znaczenie ma rzeczywiste wyprowadzenie towaru poza Unię, a fakt, że dowody wywozu ustalił organ podatkowy, a nie sam dostawca, nie przekreśla automatycznie charakteru transakcji.
Dla firmy praktyczny efekt jest prosty: jeśli przesyłka rzeczywiście wyjechała poza UE, brak jednego określonego dokumentu celnego ma rzadziej przekreślać możliwość zastosowania stawki 0%.
Ale przy zaliczkach pojawia się nowy warunek
Projekt nie jest wyłącznie liberalizacją.
Jednocześnie z otwarciem katalogu dowodów ma pojawić się dodatkowy warunek dotyczący stosowania stawki 0% do zaliczek otrzymywanych przed eksportem towaru.
Jeżeli chcesz zastosować 0% VAT do takiej zaliczki, projekt wymaga, aby eksporter był zarejestrowany jako czynny podatnik VAT od co najmniej 12 miesięcy. Ministerstwo uzasadnia to ograniczeniem ryzyka nadużyć po dopuszczeniu szerszego katalogu dowodów wywozu.
To oznacza, że dla doświadczonego eksportera dokumentowanie wywozu ma być łatwiejsze, ale nowa firma rozpoczynająca eksport może mieć bardziej ograniczone możliwości w zakresie zaliczek.
Dlatego nie sprowadzałabym całej zmiany do hasła „łatwiej o zero VAT”. Dla większości eksportu kierunek jest korzystny, ale projekt jednocześnie dokłada zabezpieczenie przy przedpłatach.
Import: mniej jednego zbędnego potwierdzenia
Druga deregulacyjna zmiana dotyczy art. 33a ustawy o VAT.
To przepis, który pozwala czynnym podatnikom VAT spełniającym określone warunki rozliczyć VAT należny z tytułu importu bezpośrednio w deklaracji, zamiast finansować go przy odprawie, a dopiero później odliczać. Obecnie korzystanie z tego rozwiązania wiąże się między innymi z obowiązkami dotyczącymi przedstawiania dokumentów lub oświadczeń potwierdzających spełnienie określonych warunków. PUESC wymienia dziś między innymi potwierdzenie statusu czynnego podatnika VAT oraz brak zaległości podatkowych i składkowych.
Projekt uchyla jeden z tych wymogów dotyczący art. 33a ust. 2 pkt 1 lit. b. Zmiana ma charakter deregulacyjny.
W praktyce chodzi o ograniczenie sytuacji, w której firma musi dodatkowo wykazywać organowi informację o swoim statusie VAT, mimo że administracja sama dysponuje danymi pozwalającymi ten status sprawdzić.
To niewielka zmiana na tle całej ustawy, ale dobrze pokazuje kierunek projektu: urząd ma mniej razy prosić Cię o informację, którą może zweryfikować we własnym systemie.
Nie znaczy to oczywiście, że wszystkie warunki art. 33a znikną.
Deklaracja importowa ma być tylko elektroniczna
Projekt zmienia również art. 33b ustawy o VAT i tutaj warto doprecyzować, o jaką deklarację chodzi.
Nie jest to deklaracja składana przez każdego przedsiębiorcę przy zwykłym imporcie z Chin.
Art. 33b dotyczy podatników korzystających z odprawy scentralizowanej, w której uczestniczą administracje celne co najmniej dwóch państw członkowskich UE. Obecnie związana z tym deklaracja importowa funkcjonuje także w formie papierowej. Projekt przewiduje przejście wyłącznie na komunikację elektroniczną.
To kolejna zmiana techniczna, ale przy większych importerach korzystających z odprawy scentralizowanej oznacza dalsze odejście od papierowego obiegu dokumentów.
Małe przesyłki: USZ trzeba dostosować do nowego cła
Trzeci większy obszar dotyczy e-commerce i przesyłek o wartości do 150 EUR.
Od 1 lipca 2026 roku zmieniły się unijne zasady celne dla takich przesyłek. Rozporządzenie Rady UE 2026/382 zniosło dotychczasowe ogólne zwolnienie celne ze względu na wartość do 150 EUR i na okres przejściowy wprowadziło cło w wysokości 3 EUR za pozycję w przypadkach określonych w rozporządzeniu, między innymi dla odpowiednich przesyłek korzystających z IOSS oraz przesyłek pocztowych. Rozwiązanie przejściowe ma obowiązywać od 1 lipca 2026 do 1 lipca 2028 roku, chyba że przepisy zostaną wcześniej zmienione.
Zmiana cła pociągnęła za sobą konieczność przebudowania krajowych zasad VAT.
Jednym z elementów jest USZ, czyli szczególna procedura deklarowania i zapłaty VAT z tytułu importu. Nie traktuj jej jako procedury, do której zapisuje się każdy sklep sprowadzający małe paczki.
W praktyce korzysta z niej podmiot przedstawiający towary organom celnym, na przykład operator pocztowy lub firma kurierska, który pobiera VAT od odbiorcy i następnie rozlicza go zgodnie ze szczególnymi zasadami. W zgłoszeniach celnych procedura USZ jest oznaczana kodem F49.
Problem polega na tym, że dotychczasowe brzmienie art. 138i ustawy o VAT było powiązane z poprzednim modelem odpraw małych przesyłek.
Projekt ma więc dostosować USZ do nowych przepisów celnych.
Co dokładnie zmieni się w USZ
Projekt przewiduje przede wszystkim uporządkowanie dwóch elementów.
Pierwszy to deklaracja, w której rozliczany jest VAT pobrany w procedurze USZ. Ustawa ma określić jej wymagane elementy, właściwy organ oraz obowiązek składania jej elektronicznie.
Drugi to ewidencja prowadzona przez podmiot korzystający z USZ. Jej zakres ma zostać dostosowany do nowych zasad obsługi celnej przesyłek do 150 EUR.
Zmiana jest techniczna, ale konieczna. Ministerstwo Finansów wskazuje wprost, że bez dostosowania art. 138i część takich przesyłek musiałaby być rozliczana na zasadach ogólnych, co skomplikowałoby pobieranie VAT.
PUESC również zaznacza obecnie, że nowe zasady wypełniania zgłoszeń dotyczące USZ zaczną obowiązywać wraz z wejściem w życie nowelizacji art. 138i ustawy o VAT.
Czyli przepisy celne zmieniły się już 1 lipca, ale krajowa warstwa VAT nadal jest w trakcie dostosowania.
Co to oznacza dla Twojej firmy
Jeśli eksportujesz poza Unię Europejską, ta nowelizacja jest dla Ciebie najbardziej bezpośrednia.
Po wejściu nowych zasad brak jednego konkretnego potwierdzenia celnego nie powinien automatycznie przekreślać stawki 0%, jeżeli dysponujesz innymi wiarygodnymi dokumentami jednoznacznie potwierdzającymi, że towar rzeczywiście opuścił UE.
Jeżeli przyjmujesz zaliczki na eksport, sprawdź jednak nowy warunek 12 miesięcy rejestracji jako czynny podatnik VAT.
Jeśli regularnie importujesz i korzystasz z art. 33a, projekt ogranicza część dokumentacyjnej pracy związanej z wykazywaniem statusu VAT.
Jeśli prowadzisz sprzedaż e-commerce z towarami wysyłanymi spoza UE do polskich klientów, ważniejsze będą zmiany w obsłudze małych przesyłek. Sama procedura USZ zwykle będzie leżała po stronie operatora obsługującego przesyłkę, ale sposób jej działania wpływa na to, jak VAT jest pobierany i rozliczany przy dostawie.
I wreszcie, jeżeli sprowadzasz towary do 150 EUR, nie patrz na zmianę VAT w oderwaniu od zmian celnych. Od lipca 2026 stary schemat „poniżej 150 EUR nie ma cła” przestał być ogólną zasadą.
Importujesz i chcesz policzyć realny koszt z cłem i VAT? Skorzystaj z kalkulatora opłacalności importu. Zmiany w VAT dotyczą przede wszystkim dokumentowania i sposobu rozliczenia. Sam rachunek importu nadal zaczynasz od wartości towaru, transportu, cła i VAT.
Na razie przygotuj się, ale nie zmieniaj rozliczeń
Projekt jest korzystny przede wszystkim dlatego, że przenosi ciężar z jednej konkretnej formy dokumentu na fakt: czy potrafisz rzeczywiście wykazać eksport.
Jednocześnie cyfryzuje deklaracje importowe, ogranicza część formalności i dostosowuje VAT do nowych zasad celnych dla małych przesyłek.
Nie każda zmiana jest jednak ułatwieniem. Eksporterzy przyjmujący zaliczki dostają dodatkowy warunek 12 miesięcy aktywnej rejestracji VAT.
I najważniejsze: na dziś nadal stosujesz obowiązujące przepisy.
Projekt nr 2838 jest po pierwszym czytaniu i trafił do dwóch komisji sejmowych. Dopiero ostateczna ustawa pokaże, które rozwiązania zostaną uchwalone dokładnie w obecnym brzmieniu.
Dlatego ten news warto zapamiętać, ale jeszcze nie przebudowywać pod niego księgowości.