CPNP i import kosmetyków do UE: co musisz zrobić przed sprzedażą
Spis treści
- W UE nie ma zatwierdzania kosmetyków, ale to nie znaczy, że jest łatwo
- Osoba odpowiedzialna, czyli kto odpowiada za kosmetyk
- CPNP: notyfikacja musi być przed wprowadzeniem produktu na rynek
- CPSR: ktoś musi rzeczywiście ocenić bezpieczeństwo produktu
- PIF: dokumentacja, którą przechowujesz przez 10 lat
- Skład produktu trzeba sprawdzić według prawa UE, nie koreańskiego
- Etykieta: koreańskie opakowanie nie wystarczy
- Pułapka K-beauty: testy na zwierzętach
- Koreański filtr UV albo aktywny składnik też trzeba zweryfikować
- Co to oznacza dla twojego importu
- Kiedy potrzebujesz specjalisty
- Zanim zamówisz kosmetyk spoza UE
- Najczęstsze pytania
- CPNP jest ostatnim kliknięciem, nie pierwszym krokiem
Przy imporcie kosmetyków z Korei samo przejście odprawy celnej jest jedną z prostszych części procesu. Zanim sprzedasz w Unii choćby jedno serum, krem albo maskę, produkt musi spełniać wymagania rozporządzenia 1223/2009 dotyczącego produktów kosmetycznych. Potrzebujesz między innymi osoby odpowiedzialnej w UE, oceny bezpieczeństwa, dokumentacji produktu i notyfikacji w CPNP (Cosmetic Products Notification Portal, portalu notyfikacji kosmetyków).
Nie działa tu klasyczny system, w którym urząd przed sprzedażą bada kosmetyk i wydaje decyzję o dopuszczeniu do obrotu. Odpowiedzialność została przeniesiona na przedsiębiorcę. To osoba odpowiedzialna ma zapewnić zgodność produktu przed jego wprowadzeniem na rynek, a organy mogą później tę zgodność kontrolować.
Jeśli interesuje cię wyłącznie cło i umowa handlowa, zobacz osobny poradnik Cło z Korei: jak działa umowa UE Korea i dowód pochodzenia. Tutaj chodzi o to, co musi wydarzyć się z samym kosmetykiem, zanim będzie można legalnie zaoferować go klientowi.
W UE nie ma zatwierdzania kosmetyków, ale to nie znaczy, że jest łatwo
W przypadku kosmetyków nie składasz produktu do unijnego urzędu i nie czekasz, aż ktoś oficjalnie zatwierdzi jego skład. Rozporządzenie 1223/2009 działa inaczej. Produkt można wprowadzić na rynek dopiero wtedy, gdy osoba odpowiedzialna zapewni spełnienie wszystkich obowiązków, w tym bezpieczeństwa, dokumentacji, składu, oznakowania i notyfikacji.
CPNP również nie jest systemem wydawania zezwoleń. Komisja Europejska określa go jako bezpłatny system notyfikacyjny, a polska Inspekcja Sanitarna podkreśla, że samo zgłoszenie nie potwierdza bezpieczeństwa produktu, nie rozstrzyga, czy produkt rzeczywiście jest kosmetykiem, i nie jest decyzją dopuszczającą go do obrotu.
To ważne rozróżnienie. Numer z CPNP nie jest certyfikatem jakości ani dowodem, że urząd przeanalizował recepturę. Oznacza jedynie, że wykonano wymaganą notyfikację. Za to, czy formuła, dokumentacja i etykieta są zgodne z prawem, nadal odpowiada właściwy podmiot w UE.
Osoba odpowiedzialna, czyli kto odpowiada za kosmetyk
Każdy kosmetyk wprowadzany na rynek UE musi mieć osobę odpowiedzialną (Responsible Person) ustanowioną w Unii. Bez takiego podmiotu produkt nie może zostać prawidłowo wprowadzony do obrotu.
Jeżeli importujesz gotowy kosmetyk z Korei, co do zasady to właśnie importer staje się osobą odpowiedzialną za konkretny produkt, który wprowadza na rynek. Możesz jednak pisemnym mandatem wyznaczyć inną osobę albo firmę z siedzibą w UE, która zaakceptuje tę funkcję na piśmie.
To dlatego na rynku działają zewnętrzne firmy oferujące usługę osoby odpowiedzialnej. Nie jest to jednak zwykłe użyczenie adresu. Osoba odpowiedzialna ma zapewnić zgodność produktu z wymaganiami rozporządzenia i jest podmiotem, do którego mogą zwrócić się organy nadzoru.
Jeżeli pozostajesz osobą odpowiedzialną samodzielnie, obowiązki spadają bezpośrednio na ciebie. Jeżeli wyznaczasz zewnętrzny podmiot, trzeba jasno uregulować zakres współpracy i zapewnić mu dokumenty niezbędne do wykonywania tej roli.
CPNP: notyfikacja musi być przed wprowadzeniem produktu na rynek
Przed wprowadzeniem kosmetyku do obrotu osoba odpowiedzialna przekazuje Komisji Europejskiej informacje określone w artykule 13 rozporządzenia 1223/2009. Robi to elektronicznie przez CPNP.
Zgłoszenie obejmuje między innymi kategorię i nazwę kosmetyku, dane osoby odpowiedzialnej, adres przechowywania dokumentacji, kraj pochodzenia przy imporcie, państwo członkowskie pierwszego wprowadzenia na rynek oraz dane kontaktowe na potrzeby sytuacji awaryjnych. Przekazuje się również informacje o niektórych substancjach, nanomateriałach i formulacji ramowej pozwalającej na szybką pomoc medyczną.
Gdy produkt jest wprowadzany na rynek, osoba odpowiedzialna przekazuje także oryginalne oznakowanie oraz, jeśli jest czytelna, fotografię odpowiedniego opakowania. CPNP jest bezpłatny, a po prawidłowym zgłoszeniu nie trzeba dokonywać kolejnej analogicznej notyfikacji produktu osobno w każdym państwie UE.
Przy sprzedaży w różnych państwach pozostają jednak krajowe wymagania dotyczące między innymi języka oznakowania.
CPSR: ktoś musi rzeczywiście ocenić bezpieczeństwo produktu
Przed wprowadzeniem kosmetyku na rynek osoba odpowiedzialna musi zapewnić przeprowadzenie oceny bezpieczeństwa i sporządzenie CPSR (Cosmetic Product Safety Report, raportu oceny bezpieczeństwa produktu kosmetycznego). To jeden z najważniejszych dokumentów w całym procesie.
Nie może go prawidłowo podpisać dowolna osoba w firmie importera ani koreański handlowiec tylko dlatego, że zna recepturę. Część B oceny bezpieczeństwa wykonuje osoba posiadająca odpowiednie wykształcenie uniwersyteckie w dziedzinie farmacji, toksykologii, medycyny lub podobnej dziedziny albo kwalifikacje uznane przez państwo członkowskie za równoważne.
Ocena uwzględnia między innymi przeznaczenie kosmetyku, przewidywaną ekspozycję na składniki i dostępne dane dotyczące bezpieczeństwa. Raport nie jest dokumentem zamkniętym raz na zawsze. Osoba odpowiedzialna ma zapewnić jego aktualizację, jeżeli po wprowadzeniu produktu pojawią się nowe istotne informacje.
To właśnie dlatego import gotowego koreańskiego kosmetyku nie sprowadza się do poproszenia producenta o plik z napisem "safety certificate". Potrzebujesz danych pozwalających oceniającemu przygotować raport zgodny z wymogami UE.
PIF: dokumentacja, którą przechowujesz przez 10 lat
Drugim kluczowym elementem jest PIF (Product Information File, dokumentacja produktu). Dokumentację prowadzi osoba odpowiedzialna i przechowuje ją przez 10 lat od dnia, w którym ostatnia partia danego kosmetyku została wprowadzona na rynek.
PIF zawiera opis produktu pozwalający jednoznacznie go zidentyfikować, CPSR, opis metody produkcji i oświadczenie o zgodności z GMP (Good Manufacturing Practice, dobrymi praktykami produkcyjnymi). Jeżeli charakter produktu lub deklarowane działanie tego wymaga, potrzebne są również dowody potwierdzające deklarowane właściwości produktu. Dokumentacja obejmuje także dane o testach na zwierzętach związanych z opracowaniem lub bezpieczeństwem produktu albo jego składników, w tym testach przeprowadzanych dla spełnienia wymogów państw trzecich.
PIF musi być łatwo dostępny dla właściwych organów pod adresem osoby odpowiedzialnej wskazanym na etykiecie. Może być prowadzony elektronicznie, ale nie może istnieć tylko u producenta w Korei, jeśli unijny organ nie ma do niego wymaganej dostępności.
To nie jest więc teczka, którą kompletujesz po pierwszej kontroli. Dokumentacja musi być przygotowana jako element zgodności produktu przed jego prawidłowym wprowadzeniem na rynek.
Skład produktu trzeba sprawdzić według prawa UE, nie koreańskiego
Kosmetyk zgodny z prawem w Korei Południowej nie staje się automatycznie zgodny z przepisami UE. Rozporządzenie 1223/2009 zawiera załączniki określające substancje zakazane, substancje objęte ograniczeniami oraz listy dozwolonych barwników, konserwantów i filtrów UV.
Dlatego przed zakupem partii trzeba zweryfikować całą recepturę. Popularność składnika w koreańskim skincare albo fakt, że produkt jest legalnie sprzedawany w Seulu, nie jest dowodem, że ta sama formuła może zostać wprowadzona bez zmian na rynek europejski.
Przykładowo unijne przepisy są regularnie aktualizowane po nowych klasyfikacjach substancji. Rozporządzenie 2025/877 zmieniło załączniki II i III w związku z kolejnymi substancjami sklasyfikowanymi jako CMR, czyli rakotwórcze, mutagenne lub działające szkodliwie na rozrodczość. Zmiany stosuje się od 1 września 2025 roku.
Właśnie dlatego zgodność sprawdzasz na aktualnej wersji przepisów, a nie na starej dokumentacji producenta przesłanej dwa lata wcześniej.
Etykieta: koreańskie opakowanie nie wystarczy
Artykuł 19 rozporządzenia określa zestaw informacji, które muszą znaleźć się na pojemniku i opakowaniu kosmetyku. Należą do nich między innymi nazwa i adres osoby odpowiedzialnej, a przy produkcie importowanym także kraj pochodzenia. Podaje się również nominalną zawartość, informacje o trwałości, odpowiednie środki ostrożności, numer partii, funkcję produktu, jeżeli nie jest oczywista, oraz wykaz składników.
Nie zawsze stosujesz symbol PAO (Period After Opening, okres po otwarciu). Jeżeli minimalna trwałość produktu przekracza 30 miesięcy, co do zasady wskazuje się okres bezpiecznego stosowania po otwarciu, chyba że koncepcja trwałości po otwarciu nie ma zastosowania. Przy produktach o krótszej trwałości stosuje się informację o dacie minimalnej trwałości.
Lista składników wykorzystuje wymaganą nomenklaturę składników kosmetycznych, w praktyce powszechnie określaną jako INCI (International Nomenclature of Cosmetic Ingredients). Składniki podaje się zasadniczo w kolejności malejącej według masy w chwili dodawania do produktu, z osobnymi zasadami dla składników poniżej 1 procent, barwników i nanomateriałów.
Jeżeli sprzedajesz kosmetyk w Polsce, dochodzi wymóg krajowy. Polska ustawa o produktach kosmetycznych stanowi, że produkty udostępniane na terytorium Polski oznakowuje się w języku polskim. Główny Inspektorat Sanitarny wskazuje, że wymóg odnosi się zarówno do opakowania zewnętrznego, jak i bezpośredniego pojemnika.
Dlatego oryginalny kartonik wyłącznie po koreańsku albo angielsku nie powinien być traktowany jako gotowa wersja na rynek polski.
Pułapka K-beauty: testy na zwierzętach
Wokół unijnego zakazu testów na zwierzętach krąży sporo uproszczeń. Nie wystarczy powiedzieć, że jeśli składnik był gdziekolwiek testowany na zwierzętach, produkt jest zakazany.
Rozporządzenie zawiera zakazy dotyczące testowania i wprowadzania na rynek kosmetyków oraz składników testowanych na zwierzętach w celu spełnienia wymagań unijnych przepisów kosmetycznych. Jednocześnie PIF ma zawierać informacje o testach wykonywanych przez producenta, jego przedstawicieli lub dostawców, również wtedy, gdy były wymagane przez przepisy państwa trzeciego.
Trybunał Sprawiedliwości UE doprecyzował tę kwestię w sprawie C-592/14. Produkt może zostać objęty zakazem wprowadzenia na rynek UE, jeżeli składnik został przetestowany na zwierzętach poza UE na potrzeby sprzedaży w państwie trzecim, a wyniki tych testów są następnie wykorzystywane do wykazania bezpieczeństwa produktu na potrzeby rynku unijnego.
Dla importera wniosek jest praktyczny. Nie pytaj koreańskiego producenta wyłącznie, czy produkt jest cruelty free. Potrzebujesz danych pozwalających specjaliście odpowiedzialnemu za ocenę bezpieczeństwa ustalić, jakie badania zostały wykonane i na jakich danych opiera się CPSR.
Koreański filtr UV albo aktywny składnik też trzeba zweryfikować
Drugą pułapką jest założenie, że jeśli składnik jest dopuszczony w Korei, to na pewno można go użyć w UE.
Tak nie jest. Rozporządzenie 1223/2009 ma własne listy pozytywne i ograniczenia. Dotyczy to między innymi filtrów UV, konserwantów i barwników. Jeżeli substancja ma pełnić funkcję filtra UV, trzeba sprawdzić ją względem odpowiedniego załącznika unijnego, a nie tylko koreańskiej dokumentacji produktu.
To szczególnie ważne przy K-beauty, gdzie właśnie nietypowe formuły, filtry i składniki aktywne bywają elementem przewagi marketingowej produktu. Produkt może świetnie sprzedawać się w Korei i nadal wymagać zmiany receptury przed wejściem do UE.
Co to oznacza dla twojego importu
Najbezpieczniejsza kolejność jest odwrotna od tej, którą często wybiera początkujący importer. Najpierw sprawdzasz zgodność produktu, dopiero później zamawiasz partię.
Przed wpłatą za większe zamówienie ustal, kto będzie osobą odpowiedzialną w UE. Zdobądź pełne informacje o recepturze i dokumentację producenta potrzebną do przygotowania CPSR. Sprawdź skład pod kątem aktualnych załączników rozporządzenia, przygotuj PIF i wersję oznakowania zgodną z rynkiem, na którym zamierzasz sprzedawać. Na końcu wykonujesz wymaganą notyfikację w CPNP przed wprowadzeniem produktu na rynek.
Dopiero wtedy sens ma myślenie o skalowaniu zamówienia.
Najgorszy układ to sprowadzić kilkaset albo kilka tysięcy sztuk popularnego serum, zapłacić transport i VAT, a dopiero po dostawie odkryć, że producent nie udostępni danych potrzebnych do oceny bezpieczeństwa albo receptura nie spełnia aktualnych wymogów UE.
Towar może wtedy fizycznie znajdować się w magazynie, ale to nie znaczy, że możesz go zgodnie z prawem zaoferować konsumentowi.
Kiedy potrzebujesz specjalisty
Przy pierwszym imporcie kosmetyków nie traktuj tego procesu jako zadania do wykonania wyłącznie na podstawie checklisty z internetu. CPSR musi wykonać osoba z odpowiednimi kwalifikacjami, a analiza receptury, deklarowanych właściwości, ograniczeń składników i dokumentacji producenta wymaga wiedzy regulacyjnej.
Możesz pełnić rolę osoby odpowiedzialnej samodzielnie, jeśli jesteś w stanie prawidłowo wykonywać jej obowiązki, albo wyznaczyć zewnętrzną osobę odpowiedzialną w UE. Przy pierwszym produkcie często warto również skorzystać ze specjalisty zajmującego się zgodnością kosmetyczną, szczególnie jeśli formuła zawiera nietypowe składniki, filtry UV, nanomateriały albo mocne deklaracje marketingowe.
Ten poradnik pokazuje strukturę obowiązków wynikających z przepisów. Nie zastępuje indywidualnej analizy prawnej ani oceny bezpieczeństwa konkretnej receptury.
Zanim zamówisz kosmetyk spoza UE
- Ustal, czy produkt rzeczywiście jest kosmetykiem w rozumieniu rozporządzenia 1223/2009.
- Ustal, kto będzie osobą odpowiedzialną w UE. Przy imporcie domyślnie jest nią importer, chyba że prawidłowo wyznaczy inną osobę w UE.
- Zdobądź pełną recepturę i dokumenty potrzebne do oceny bezpieczeństwa.
- Sprawdź skład względem aktualnych załączników rozporządzenia.
- Zleć przygotowanie CPSR osobie posiadającej wymagane kwalifikacje.
- Przygotuj PIF wraz z dokumentami dotyczącymi produkcji, GMP, deklarowanych właściwości i danych o testach.
- Przygotuj prawidłową etykietę, w Polsce również z wymaganymi informacjami w języku polskim.
- Dokonaj notyfikacji w CPNP przed wprowadzeniem kosmetyku na rynek.
- Dopiero po potwierdzeniu zgodności zamawiaj skalowaną partię handlową.
Cło jest tylko jedną pozycją kosztową. Zasady preferencyjnego importu opisujemy w poradniku Cło z Korei: jak działa umowa UE Korea i dowód pochodzenia, a VAT, transport i koszt jednej sztuki policzysz w kalkulatorze kosztów importu z Korei. Zgodność produktu sprawdź jednak przed złożeniem zamówienia, nie po dostawie.
Najczęstsze pytania
Czy kosmetyk trzeba zatwierdzić przed sprzedażą w UE?
Nie istnieje ogólny system wcześniejszego zatwierdzania każdego kosmetyku przez Komisję Europejską. Istnieje natomiast zestaw obowiązków, które trzeba spełnić przed wprowadzeniem produktu na rynek, między innymi ocena bezpieczeństwa i notyfikacja w CPNP. Sam wpis w CPNP nie oznacza zatwierdzenia produktu.
Kto jest osobą odpowiedzialną przy imporcie z Korei?
Co do zasady importer jest osobą odpowiedzialną za konkretny importowany kosmetyk. Może jednak pisemnym mandatem wyznaczyć inną osobę z siedzibą w UE, która zaakceptuje tę rolę na piśmie.
Czy CPNP jest płatne?
Nie. Komisja Europejska określa CPNP jako bezpłatny elektroniczny system notyfikacji.
Jak długo trzeba przechowywać PIF?
Przez 10 lat od dnia, w którym ostatnia partia danego kosmetyku została wprowadzona na rynek.
Czy można sprzedawać koreański kosmetyk na oryginalnej etykiecie?
Jeżeli oryginalne oznakowanie nie spełnia wymogów UE i wymagań językowych rynku docelowego, nie wystarczy. Przy sprzedaży w Polsce produkty kosmetyczne muszą być oznakowane w języku polskim zgodnie z polską ustawą.
Czy każdy składnik legalny w Korei jest legalny w UE?
Nie. Skład produktu trzeba sprawdzić według rozporządzenia 1223/2009 i jego aktualnych załączników. Zmiany są regularnie wprowadzane, między innymi w związku z nowymi klasyfikacjami substancji CMR.
CPNP jest ostatnim kliknięciem, nie pierwszym krokiem
Największym błędem przy imporcie K-beauty jest potraktowanie CPNP jak formularza, który załatwia zgodność produktu. Notyfikacja jest ważna, ale sama nie tworzy bezpieczeństwa, nie poprawia składu i nie zastępuje dokumentacji.
Najpierw potrzebujesz produktu, który spełnia wymagania UE. Musisz wiedzieć, kto za niego odpowiada, mieć ocenę bezpieczeństwa, PIF, właściwy skład i prawidłowe oznakowanie. Dopiero na tej podstawie wykonujesz notyfikację.
Dlatego przy kosmetykach z Korei kolejność powinna być prosta: formuła i dokumenty, osoba odpowiedzialna, CPSR, PIF, etykieta, CPNP, dopiero potem sprzedaż.
Cło może wynosić 0 procent, a mimo to produkt może nie być gotowy do wejścia na rynek. W K-beauty właśnie ta różnica między "mogę sprowadzić" a "mogę legalnie sprzedać" jest najważniejszą rzeczą do sprawdzenia przed zamówieniem.
Powiązane
Dział: Odprawa i procedury celne przy imporcie · ← Wszystkie poradniki